Strona 1 z 1

Kod Leonarda da Vinci - Dan Brown

: 02 wrz 2009, 16:25
autor: maciej
okladka_3.jpg
okladka_3.jpg (5.44 KiB) Przejrzano 15096 razy
Kod Leonarda da Vinci
Dan Brown



Tajne stowarzyszenia, morderstwa i pościgi, śledztwa i porwania. Tajemnica, Święty Graal, Opus Dei, pradawne symbole, zapomniana religia.
Wartka akcja. Jednak z jednej strony nie aż tak trzymająca w napięciu jak powieści Ludluma (u Ludluma akcja bywa tak wartka, że nie dostrzega się nielogiczności w opisywanych scenach) - z drugiej zaś strony nagromadzenie nieprawdopodobnych faktów, tajemnic, przypuszczeń, nie tak wielkie jak w "Wahadle Faucoulta" Umberto Eco. Nie tak wielkie by widać było celową przesadę. Fakty i hipotezy na faktach oparte - przemieszane są z nieprawdopodobieństwem, naciąganiem faktów, przesądami i spiskową teorią w takich akurat proporcjach by nie być do końca pewnym - gdzie prawda a gdzie literacka fikcja.
Podsumowując książka dobra na czas planowanego lenistwa, na zatopienie się w fantazji podszytej niewielką dozą prawdopodobieństwa.
Mimo braków - Dan Brown stworzył (wraz ze swym wydawcą) dzieło pod pewnym względem doskonałe - jest to przecież światowy bestseler.
Dobrze jednak obudzić się nazajutrz po pięknym śnie.

Nie oszukujmy się: książka była pisana by przede wszystkim jak najwięcej zarobić na jej sprzedaży. I to także jest wartość w dziale literatury sensacyjno-fantastycznej - bo nie jest to przecież literatura popularnonaukowa.
Śmiesznie jednak wygląda tłumaczenie tego faktu w posłowiu od polskiego wydawcy. Już lepiej brzmiałaby formuła "jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych osób i zdarzeń jest całkowicie przypadkowe".

Maciej